Jak Marjanna Potomstwo Starsze postanowiła porządku nauczyć…

– Mamo! MAAAAAMOOOO! – wrzasnął wyraźnie wzburzony Syn – Dlaczego ja nie mam żadnych koszulek w szufladzie?
– Bo nie wyprałam… – odparła spokojnie Marjanna
– Co? – w odpowiedzi Syn się niemal zapowietrzył – Jak to nie wyprałaś?!?
W tej chwili do rozmowy włączyła się Córka Starsza:
– Ja też nie mam – rzuciła urażonym tonem – I szortów też nie widzę.
Marjanna zajrzała do pokoju Potomstwa i zasugerowała z uśmiechem:
– Sprawdźcie w tej wielkiej górze ubrań, którą magazynujecie na kanapie.
– No wiesz co?!? – wykrzyczał Syn – Przecież to jest brudne!!!
– Mhmmm… – mruknęła na to Marjanna – A ja myślałam, że brudne rzeczy wkładamy do kosza na pranie…
Syn Z Córką Starszą naradzili się chwilę:
– No to w czym my teraz mamy wyjść na dwór? – jęknęła tylko CS
– Well… To już chyba nie mój problem! – radośnie rzuciła w odpowiedzi matka i z uśmiechem na ustach oddaliła się w stronę salonu.
Potomstwo, cicho jęcząc, zamknęło się swoim pokoju…

– … i tak to właśnie będzie! – mruknęła Marjanna pod nosem, potykając się o wielką stertę ciuchów leżącą na środku pokoju Potomstwa.
Syn z Córką Starszą w nosie mają bowiem upomnienia matki i dalej hodują góry w różnych punktach pokoju.
A tu wakacje za pasem, do szkoły chodzić nie trzeba…
Będą mieli niespodziankę ;)


24 myśli nt. „Jak Marjanna Potomstwo Starsze postanowiła porządku nauczyć…”