Jak oni się kochają…

Syn.
Pierworodny potomek Marjanny.
Naprawdę fajny gość.
Jak chce.
Bo jak nie chce, to ma się ochotę zadźgać go łyżką…
Ale Marjanna jest bardzo spokojną kobietą, dlatego oboje ciągle cieszą się dobrym zdrowiem.
Przynajmniej fizycznie ;)

Dziś z samego rana, czyli gdzieś koło 11:00, gdy Marjanna zeszła w końcu do kuchni przygotować Potomstwu jakieś śniadanie, wezwała do siebie Syna:
– Śmietniki są do opróżnienia, za chwile zacznie się z nich wysypywać.
Albowiem musicie wiedzieć, że Syn ma w domu swoje obowiązku.
Zmywa, odkurza podłogi, regularnie wyrzuca śmieci…
Chociaż Małżonek zapowiedział, że od przyszłego roku zmywanie przejmie Córka Starsza.
Marjanna już zaczęła odkładać fundusze na nową zastawę.
Z Córki umiejętnościami, trzeba będzie ją kompletować od nowa gdzieś co tydzień.

Syn, z właściwym sobie entuzjazmem, w odpowiedzi jęknął:
– O jeeeezzzzuuuu!
I, mrucząc coś niezrozumiale pod nosem, zabrał się za wynoszenie worków.
W pewnej chwili Marjanna pociągnęła nosem:
– O matko! A co tutaj tak śmierdzi? Wrzuciliście do worka obsraną pieluchę???
– Nie – odparł szybko pierworodny.
I, ze złośliwym uśmiechem, dodał po chwili:
– Ale Córka Starsza właśnie zeszła do salonu…
;)

Pół godziny później, gdy Marjanna oddaliła się sypialni nakarmić Czwórkę, a reszta Potomstwa zasiadła do jedzenia, z kuchni dobiegł wrzask Syn:
– Mamooo! A Córka Starsza grozi mi nożem!
Zaraz po nim wrzasnęła Córka:
– Ale plastikowym!!!

To zawsze rozgrzewa serce matki, kiedy brat z siostrą tak bardzo się kochają!


2 myśli nt. „Jak oni się kochają…”

  1. Spoko, zupełna norma – w zaciszu domowym wrogowie nr 1, ale poza domem – wspólny front!! Zresztą… co to za zagrożenie – plastikowy ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powiadomienia o nowych komentarzach: