Jest ogień!

To był zwyczajny, leniwy poranek jakich wiele u Marjanków.
Małżonek jak zwykle na wyjeździe, Potomstwo – jak zwykle – jeszcze spało…
A nie, wróć!
2/4 Potomstwa spało, podczas gdy Syn z Córką Starszą postanowili zrobić matce niespodziankę.
Ot tak, bez okazji.
Czasem nawet oni miewają ludzkie odruchy ;)

Własnoręcznie przygotowali więc kartki z życzeniami, powycinali i posklejali COŚ – Marjanna nie do końca wie co, ale było trójwymiarowe i duże.
Wyciągnęli na korytarzyk przed sypialniami stolik, na którym złożyli swoje dzieła, postawili zapalone świeczki…

No i sukces w 100%!
Kompletnie się matka nie spodziewała, że ją obudzi smród spalenizny a pod drzwiami zastanie Syna gaszącego mini pożar i krzyczącego:
-Nic się nie stało, spokojnie śpij sobie dalej!!!

I na co komu kawa???


35 myśli nt. „Jest ogień!”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powiadomienia o nowych komentarzach: