Kraj samobójców

Nigeria, państwo w Afryce Zachodniej, najludniejsze na kontynencie afrykańskim, o gęstości zaludnienia ponad 184 osób/km2.
Gdzie nie spojrzeć, tam tłum ludzi.
Dlatego tak trudno Marjannie uwierzyć, że co drugi to samobójca ;)
Bo ciężko inaczej określić te cienie wyskakujące z ciemności wprost pod koła samochodu…
Tak, przejście przez ulicę w nigeryjskim mieście zdecydowanie zasługuje na miano sportu ekstremalnego.

O przejściach dla pieszych, to chyba nawet nie czytali... Po prostu się idzie, między samochodami :)
O przejściach dla pieszych, to chyba nawet nie czytali… Po prostu się idzie, między samochodami :)

Równie ekstrelane jest podróżowanie samochodem.
Na nigeryjskich drogach panuje jedna podstawowa zasada – nie ma zasad!
Po prostu się jedzie przed siebie.
Bogu dzięki drogi są tak dziurawe, że nie ma możliwości rozwinąć większych prędkości ;)

To jest ulica w centrum miasta.
To jest ulica w centrum miasta.
I to są bardzo niewielkie wyboje ;)
I to są bardzo niewielkie wyboje ;)

Praktycznie nie ma też oświetlenia – a nawet jak jest, to najczęściej nie działa – bo nie ma prądu.
Jazda po zmroku jest więc niesamowitym doznaniem.
Pół biedy, jak się już drogę zna, bo wiadomo czego się można spodziewać.
Ale jak taka Marjanna, przywykła do fantastycznych polskich dróg, wsiadła za kierownicę po raz pierwszy, to – ledwo się ściemniło – wjechała w wielką dziurę.
A Małżonek tylko mruczał pod nosem:
– No ja nie wiem jak mogłaś tego nie zauważyć…
No fakt, jak już Marjanna prawie zgubiła koło, też się zastanawiała jak to możliwe ;)

Po naszej stronie skończył się asfalt, więc... zaraz pojedziemy pod prąd ;)
Po naszej stronie skończył się asfalt, więc… zaraz pojedziemy pod prąd ;)
Już za chwileczkę, już za momencik - jeszcze tylko kilka wertepów...
Już za chwileczkę, już za momencik – jeszcze tylko kilka wertepów…
No i już. Jedziemy pod prąd.
No i już. Jedziemy pod prąd.
Nie my jedyni ;) To całkiem normalne :)
Nie my jedyni ;) To całkiem normalne :)
Dziura. Taka malutka w sumie...
Dziura. Taka malutka w sumie…
Są dziury, są ludzie interesu - można kupić przekąski i napoje. W mieście również samochodowe ładowarki do telefonu, maseczki na twarz, ręczniczki i pewnie wiele innych, których Marjanna nie zdążyła zauważyć ;)
Są dziury, są ludzie interesu – można kupić przekąski i napoje. W mieście również samochodowe ładowarki do telefonu, maseczki na twarz, ręczniczki i pewnie wiele innych, których Marjanna nie zdążyła zauważyć ;)
Małżonek podejrzewa, że oni w nocy, małymi młoteczkami, pomagają dziurom rosnąć... żeby interes się kręcił ;)
Małżonek podejrzewa, że oni w nocy, małymi młoteczkami, pomagają dziurom rosnąć… żeby interes się kręcił ;)

Pewnego wieczoru Małżonek wręczył Marjannie kluczyki od auta i oświadczył, że musi je poprowadzić do domu.
Marjanna spojrzała na niego ze zdziwieniem i mruknęła:
– Kiepski żart…
Niestety, Małżonek nie żartował.
– Ale bejb, jak ja wjadę w ten wasz korek, to stanę i zacznę płakać! No nie dam rady przejechać…
Małżonek wykazał się ogromnym zrozumieniem i, gdy okazało się że droga jest zatkana, zabrał żonę na piwo ;)
Ma facet serce!
Bo tak właściwie, to Marjanna za kierownicę na trzeźwo tam nie wsiada ;)
Podobnie jak 3/4 pozostałych kierowców – bo prowadzić auto można dopóki ma się na to siłę.
Prawdziwy kraj samobójców ;)

Marjanna już nie jest pewna co to zdjęcie miało zobrazować ;) Ale sa taksówki i jest busik :) Jakiś taki pusty...
Marjanna już nie jest pewna co to zdjęcie miało zobrazować ;) Ale sa taksówki i jest busik :) Jakiś taki pusty…

Alternatywą dla prywatnego pojazdu są trzykołowe taksówki – keke.
Nawet sobie nie wyobrażacie ile osób może wejść do środka ;)

Keke - najzajebistsza z taksówek :)
Keke – najzajebistsza z taksówek :)
Kierowcy taksówek są bardzo przyjacielscy i pomagają sobie nawzajem. Tu jeden popycha drugiego, żeby szybciej jechał. Nogą popycha...
Kierowcy taksówek są bardzo przyjacielscy i pomagają sobie nawzajem. Tu jeden popycha drugiego, żeby szybciej jechał.
Nogą popycha…

Kolejną opcją jest transport publiczny.
Marjanna dostała miejsce z przodu, tuż obok kierowcy.
Z tyłu było bardziej tłoczno ;)

Transport publiczny.
Transport publiczny.
Wesoły kierowca autobusu :D
Wesoły kierowca autobusu :D

Na koniec bardzo świeża i jeszcze gorąca scenka z życia Potomstwa.
Córce Starszej ruszają się zęby.
Taki wiek.
W pewnej chwili przybiegła do Marjanny, z zakrwawioną dolną połową twarzy:
– Mamo, mamo! Ząb mi wypadł…
– No to chyba dobrze. – mruknęła w odpowiedzi Marjanna.
– … jak próbowałam ugryźć Syna! – dokończyła niecierpliwie Córka.
W odpowiedzi Syn krzyknął z pokoju:
– Mam tylko nadzieję, że była szczepiona!!!

c.d.n. :)


13 myśli nt. „Kraj samobójców”