Łóżkowa sprawa

Córka Młodsza dostała w końcu własne łóżeczko.
Marjanna uznała, że czas już najwyższy, kiedy najmłodsza z Potomstwa zaliczyła nieudaną próbę samobójczą, skacząc z łóżka rodziców na główkę.
Do tego zrobiło się jakoś ciasno odkąd wrócił Małżonek i Marjanna ma lepsze rzeczy do robienia w nocy, niż pilnować Córki żeby nie spadła ;)
Dlatego w późny sobotni wieczór wsiadła Marjanna do swojego batmobilu i ruszyła do dużego sklepu meblowego na I.
W sklepie Marjanna spędziła jakieś 10 minut, z czego 8 w kolejce do kasy.
Tak, to możliwe!
Wyszła tylko z łóżeczkiem dla Córki Młodszej.
Bez kubka, bez świeczki, nawet bez komody!
Tylko z łóżeczkiem…
No, jeszcze z Córką Starszą, ale ją to akurat zabrała z domu ;)

A gdyby ktoś się zastanawiał jak Córka Młodsza przyjęła nowy nabytek, to…
Zasnęła przed 22, spała do 4, wypiła mleko, spała do 7:30, wypiła mleko i poszła spać dalej.
Do 10:00…
To łóżeczko jest SUPER!
Marjanna jutro jedzie kupić jeszcze dwa, dla Syna i Córki Starszej ;)


27 myśli nt. „Łóżkowa sprawa”