(nie)Sprawiedliwość

Syn.
Lat 12 i pół.
Biedny, nierozumiany przez świat.
Zawsze jest ofiarą i, bez względu na okoliczności winę ponoszą ONI.
No i, co równie ważne, ONI zawsze mają lepiej.
A do tego za matkę trafiła mu się Marjanna…
Całe życie pod górkę ;)

Tego dnia Syn był w wyjątkowo kiepskim nastroju.
O co by go matka nie poprosiła to zaczynał wykrzykiwać:
– PEWNIE! Wiecznie coś! Moi koledzy to nic w domu nie muszą robić! Tylko sobie grają i wychodzą na dwór! A ja co?!? Ciągle tylko pozmywaj, poodkurzaj podłogi. śmieci idź wyrzucić… I jeszcze dziecko muszę przewijać!
– No widzisz… Zawsze narzekałeś, że koledzy tyle mają a ty nic. Więc teraz masz coś czego oni nie mają – odparła niewzruszenie Marjanna
– Taaak??? Ciekawe co?!?
Tu matka uśmiechnęła się szeroko:
– Obowiązki, Synu, Obowiązki…

No i się obraził. ;)


14 myśli nt. „(nie)Sprawiedliwość”

  1. haha :) <3
    polecam książkę "Zatrzymać dzień" – jako lekturę obowiązkową dla każdej mamy :)
    Pozdrawiam

  2. Mój 12,5 kochany cwaniak, zrezygnował z większego pokoju na rzecz 5 letniej siostry i przeniósł się do o wiele mniejszej klitki. Pytam czemu ? Bo mniej sprzątania :)
    i wiesz ma rację, u niego oprócz tego że obrasta kurzem wiecznie jest posprzątane, a córki wieczny burdel – każdy kąt pokoju zawalony wszystkim…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powiadomienia o nowych komentarzach: