O tym jak Syn postanowił uciec z domu

Potomstwo poszło dziś ostatni raz do szkoły przed wyjątkowo długą świąteczną przerwą.
Marjanna, gdy tylko się dowiedziała, że Syn z Córką Starszą mają w domu siedzieć całe 18 dni, oświadczyła Małżonkowi:
– Albo ty przyjedziesz tutaj, albo my do ciebie. Inaczej po powrocie będziesz ich szukał w ogrodzie…
Małżonek się zlitował i zgodził się na czas szkolnych ferii dzieci przygarnąć.
Wprawdzie Marjanna musi ich na miejsce zawieźć.
Później musi z nimi wrócić.
A w międzyczasie będzie z nimi siedzieć…
Jak tak się Marjanna teraz zastanawia, to wcale nie jest żadna rewelacyjna oferta ;)
No ale przy Małżonku Syn z Córką Starszą zaczynają nagle mówić ludzkim głosem, więc przynajmniej nie będzie hałasu.
– Tylko nic im nie mów – zasugerował Małżonek, gdy Marjanna bukowała bilety – Będą mieli niespodziankę…
No i się zaczęło!
– Ale dokąd jedziemy? – wrzasnęła obrażona Córka, gdy zupełnie przypadkiem podsłuchała rozmowę matki – Mamy prawo wiedzieć takie rzeczy… Muszę się przecież spakować!
– Niespodzianka – odparła ze spokojem Marjanna
– Ty i te twoje niespodzianki… – mruknął w odpowiedzi Syn – Pewnie nas na jakiś kemping w lesie wywieziesz…
Optymista, jak zawsze.

Dzień później znowu zaczął:
– Jak mi nie powiesz dokąd się wybieramy, to ja nigdzie nie jadę!
Matka, niewzruszona, mruknęła tylko pod nosem:
– Jakby cię kto pytał o zdanie…
W odpowiedzi pierworodny rzucił:
– Ucieknę z domu, zobaczysz!
Marjanna się ożywiła:
– Ale zamierzasz brać jakieś rzeczy? Pomóc Ci w pakowaniu? No i może kanapki ci jakieś zrobić na drogę???
– Ja wcale nie żartuję! – burknął na to urażony Syn.
No a Marjanna to co?
Nikt jej nigdy nie docenia…


5 myśli nt. „O tym jak Syn postanowił uciec z domu”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powiadomienia o nowych komentarzach: