Rozmiar jednak ma znaczenie

Syn to całkiem fajny gość… dopóki mu nie odwali ;)
Wtedy bywa dość irytujący.
I bardzo go bawi denerwowanie innych.
Ostatnio obrał na cel młodszą ze swoich sióstr.
Naśmiewał się, doprowadzał ją do płaczu, aż doszło do rękoczynów – Córka Młodsza próbowała mu przyłożyć.
To tylko podkręciło Synowe zaangażowanie:
– Hahaha, no i co mi zrobisz? – wykrzykiwał co chwilę – Masz takie miniaturowe rączki. I takie miniaturowe nóżki…
Tu do akcji postanowiła włączyć się Córka Starsza i wspomóc najmłodszą z Potomstwa.
Spojrzała wkurzona na brata i wrzasnęła:
– A ty masz MINIATUROWY MÓZG!

Szach – mat! :)


12 myśli nt. „Rozmiar jednak ma znaczenie”

  1. Solidarność jajników – i dobrze, a za chwilę będzie Syn miał całkiem pozamiatane.. A za lat naście to już wogóle jak wam się czterem cykle zsynchronizują to klękajcie narody 4 PMSy ????????????

  2. Kochana, ja już trzy razy od trzech moich facetów zdążyłam usłyszeć że zmarnowałam im dzieciństwo /życie / świat… Tak ok. 3 roku życia zaczynali… A jak baby cięty jęzor odziedziczą po mamusi to nawet się zacznę zastanawiać czy mi Syna nie żal…. ( choć nie, nie żal – facet powinien wiedzieć gdzie jego miejsce ????)

  3. Marjanko, tak sie chcialam spytac, dostalas mojego maila z mej skrzynki osobistej? (Dawno temu jakos, nie mialam okazji dopytac, a odzewu nie bylo);
    Buziaki :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powiadomienia o nowych komentarzach: