Słowo w słowo

Córka Starsza ostatnio przechodzi trudny okres.
Tak gdzieś od ponad siedmiu lat…
Marjanna, jak wiadomo, jest niesamowicie spokojną osobą i niełatwo ją z równowagi wyprowadzić.
Ale to co robi CS wku… zirytowałoby bardzo nawet nieboszczyka.
Więc i Marjannie czasem puszczają nerwy.

Gdy więc, jak co wieczór, wdrapała się na swój super-wypasiony rowerek treningowy licząc na co najmniej 30 minut spokoju, bardzo ją wku… zaniepokoiło wycie starszej z Córek.
Tym bardziej, że wyła dobrych już kilkanaście minut!
– Weź jej powiedz, żeby przestała – mruknęła więc do Syna, który zajrzał do sypialni matki.
Syn, niezwłocznie, prośbę przekazał.
Niestety, nie pomogło…
Marjanna więc wrzasnęła, bo ostatnio bywa trochę wybuchowa:
– Niech ona się kurwa zamknie, bo jej zrobię krzywdę!
Syn spokojnie zszedł po schodach na dół, skierował się do łazienki i, zatrzymując się przy drzwiach, rzekł uprzejmym tonem:
– Mama prosi żebyś była cicho, Córeczko Starsza…
Taki syn to skarb! :)


18 myśli nt. „Słowo w słowo”