Ta dziewczyna zadziwi jeszcze świat…

Córka Młodsza…
Ciężko powiedzieć coś konkretnego o niespełna dwulatce, ciężko wróżyć co osiągnie w przyszłości, ale Marjanna podejrzewa że będzie to coś wielkiego.
Bo Córka, niewątpliwie, inteligencję odziedziczyła po matce ;)
Kilka dni temu stłukła ekran w telefonie.
Najpewniej chciała obejrzeć bajki na jutubie, a że nie umiała sama włączyć, to – wzorem starszej siostry, która wali pilotem w stół kiedy ten nie reaguje – przydzwoniła smartfonem prosto w szafkę.
Kilka razy…
Marjanna podejrzewa, że producent nie przewidział takiego zastosowania, bo szybka pękła.
W trzech miejscach.

Nic to, telefon od dawna leżał w szufladzie, bo Małżonek na urodziny Marjannie sprezentował nowszy model (który, na marginesie, robi zajebiste selfie! wystarczy mu pomachać ;) ), więc tragedii nie było.
Ale matka Córce Młodszej oświadczyła:
– Telefonu więcej nie dostaniesz!
Długo nie trzeba było czekać…

Wieczorem Córka Młodsza wpadła do sypialni rodziców wołając od progu:
– Telefon! Telefon!
Marjanna, znana ze swej żelaznej konsekwencji, spokojnie oświadczyła:
– Zepsułaś telefon i więcej go nie dostaniesz.
A widząc, że najmłodsza z Potomstwa próbuje sama dobrać się do szafki, szybko dodała:
– I nawet nie próbuj go wyjmować. Nie wolno ci go ruszyć z szuflady…
Córka Młodsza spojrzała na matkę wyraźnie obrażona, odwróciła się na pięcie i szybko wymaszerowała z pokoju.
Po chwili wróciła w asyście starszej siostry.
Zaprowadziła ją prosto do szafki z telefonem, wskazała małą rączką na szufladę i rzekła:
– Telefon. Daj!
Geniusz zła!

A Syn wrócił dziś ze szkoły i oświadczył matce:
– Ty wiesz, że ci dziwni Anglicy piją herbatę z mlekiem? Herbatę! Z MLEKIEM!!! No kto to słyszał takie rzeczy…
Marjanna myślała, że po frytkach z octem nic już go nie zadziwi ;)


25 myśli nt. „Ta dziewczyna zadziwi jeszcze świat…”

  1. Za kazdym razem jak czytam/słysze o frytkach z octem, zastanawiam sie jak to moze smakowac? Bo w sumie do frytek z majonezem tez byłam sceptycznie nastawiona, a tu pycha ;)

    1. Nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś spróbowała w domu ;)
      Frytki z majonezem (a najlepiej majonezem i keczupem) lubię bardzo. z octem nie tknę nawet kijem….

  2. Frytki z octem… 10 lat tu zyje i nie odwazylam sie sprobowac :D octowe crisps probowalam i niektore nawet ujda jak nie ma nic innego pod reka. Maja tu takie wynalazki jak maczany w jakims sosie chleb tostowy i zapiekany w piekarniku jak zapiekanka, zapiekanki posypane crisps, kanapki z crisps, ichnie kielbaski. Pracowalam kiedys w tutejszej kuchni i jakos to jedzenie mi nie podchodzi…

    1. Pomijając już fakt, że skoro zepsuła, to już nie dostanie żadnego innego telefonu, to takiego ze zbitą szybką tym bardziej bym nie dała. Znając ją zaczęła by te kawałki wydłubywać ;)

    1. Ponoć pomaga na karmienie po porodzie (fakt tego może jeszcze nie znać :P )
      Laski na oddziale rzucały takimi „rewelacjami” :P
      Swoją drogą tak myślę że to może i lepiej, bo jakbym piła to cycki zamiast w stanik owijałabym w namiot :P

    2. No, też słyszałam takie rewelacje jak leżałam w szpitalu z Synem. Bo, jak powszechnie wiadomo, żeby produkować mleko, to trzeba pić dużo mleka :P

  3. Herbata z mlekiem pycha :) w Pl nie pilam.herbaty wogole, Tu hektolitrami, tylko musi byc dobra herbata ;) a fryty z octem blee, a Sa jeszcze czipsy octowe ???? mnie najbardziej zadziwil baton mars/ snickers w panierce smazony w glebokim oleju ???? do kupienia w kazdym fish&chips, masakraaaaa… Ps geniusz ta Twoja Cora :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powiadomienia o nowych komentarzach: