Wiek chrystusowy

… czyli Marjanna znów kończy 18 lat ;)
Plany były piękne, miał wrócić Małżonek, zająć się żoną i zorganizować uroczy wieczór (i jeszcze bardziej uroczą noc).
Ale, jak zwykle, plany poszły się je… współżyć i Marjanna została sama.
No, z Potomstwem, ma się rozumieć, ale to nawet gorzej ;)

W związku z powyższym Marjanna robi dzisiaj wielkie nic.
Nie sprząta, nie zmywa, nie gotuje.
Leżą sobie z Córką Młodszą w łóżku od rana i podziwiają słońce za oknem.
Syn z Córką Starszą poszli do szkoły, więc jest spokój.
A spokój to to, czego Marjanna bardzo potrzebuje…

Ostatnie 2 tygodnie były bardzo ciężkie.
Córka Młodsza znów produkowała zęby.
Jak zwykle – hurtem.
Cztery czwórki na raz.
Marjanna czytała kiedyś jakiś mądry artykuł o jeszcze mądrzejszych badaniach, które wykazały, że wyrzynaniu zębów u dzieci nie towarzyszą żadne szczególne objawy.
No więc CM najwyraźniej artykułu nie przeczytała, bo miała gorączkę, kaszel i gile do pasa.
Do tego jęczała z byle powodu, zasypiała tylko leżąc na matce i ogólnie stała się mało przyjemnym towarzyszem – zarówno w dzień jak i w nocy.
Zanim wypuści trójki Marjanna koniecznie musi ją zachęcić do lektury ;)


27 myśli nt. „Wiek chrystusowy”

  1. Z nią to trochę jak z kotami, które ponoć nie lubią pieprzu. Więc gdy kupiłam nawiusieńką kanapę to…. obsypałam ją pieprzem i obłożyłam plasterkami pomarańczy, bo pomarańczy też koty nie lubią. Tylko nikt o tym kotom nie powiedział i kanapa szybko zaczęła wyglądać podobnie jak stara…

  2. Spóźnione Wszystkiego Najlepszego. Skoro potrzeba spokoju to spokoju życzę, a konkretnie mocnego snu dla córki młodszej mimo wychodzących kłów, aby autorka miała więcej czasu na nic nie robienie ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powiadomienia o nowych komentarzach: