Bo nikt Marjanny nie zna lepiej niż jej dzieci

Córka Młodsza ma za sobą pełen wrażeń dzień.
Wraz z przedszkolną grupą była na wycieczce.
W parku safari.
Żyrafy, zebry, hipopotamy… no sami wiecie.

Wcześnie rano jednak wcale nie chciała wyjść z łóżka.
Marjanna musiała więc interweniować:
– No dalej kochanie, wstawaj… Na wycieczkę przecież jedziesz. Nie chcesz się chyba spóźnić?
Tu wtrąciła się Córka Starsza:
– Jasne, ona sobie na wycieczkę jedzie. A może ja też bym chciała? – mruknęła wyraźnie naburmuszona
– Ależ córeczko, jak się będziecie ładnie zachowywać, to ja was bardzo chętnie w weekendy będę na wycieczki zabierać – odparła na to matka
– Taaa… Do parku pewnie…
Małej wiary jest to dziecko ;)

4 Odpowiedzi na “ Bo nikt Marjanny nie zna lepiej niż jej dzieci ”

  1. Beniamin lat 8 widząc torbę z mohito z wyrzutem : ” No pewnie Ty to musisz jakoś wyglądać „. chyba zacznę dawać mu ubrania z paragonem dla uświadomienia ile wydaje na niego i jego młodszego brata … taka wiara w matkę ??

    0
  2. Naprawdę dobry tekst, bardzo mi się przydał. Będę zaglądał częściej.

    0

Skomentuj Marjanna B. Anuluj pisanie odpowiedzi