Ninja

Miejsce akcji: W samochodzie
Osoby dramatu: Marjanna, Syn

Wprowadzenie: U Syna w szkole dziś na lekcjach byli przedstawiciele władzy – Pan Policjant i Pan Miejski Strażnik.
Syn Marjannie oświadczył, że się z kolegami bali, że Pan Policjant ich do pierdla wsadzi, bo nie przestrzegają przepisów.
Marjanna uczynie wyjaśniła, że najwyżej do poprawczaka ;)
I trwała sobie rozmowa o tych poprawczakach – jak, gdzie, kiedy, na jak długo…

Nagle Syn wypalił:
– A dzidziuś to może iść do poprawczaka?
– Skąd – odparła zdziwiona Marjanna – do poprawczaka sąd kieruje, jeśli nieletni zrobi coś niewłaściwego, złamie prawo… Jak taki dzidziuś miałby tam trafić?
Syn w skupieniu zadumał się nad tą kwestią, po czym zapytał:
– A gdyby to był taki dzidziuś ninja? Co to wszystkich leje???

Well, taki lejący wszystkich dzidziuś ninja, to może i by trafił ;)

2 Odpowiedzi na “ Ninja ”

  1. jakby był ninja to i tak by zaraz zwiał ;-) ale podoba mi się tok myślenia Twojego Syna

    0

Skomentuj Marjanna B. Anuluj pisanie odpowiedzi