Czas na zmiany!

Córka Starsza to już całkiem duża panienka.
Coraz dobitniej manifestuje swoje zdanie i coraz głośniej wyraża niezadowolenie.
A że wzór do naśladowania ma bardzo wyrazisty, to bywa… gorąco.
– Córko Starsza, byłoby miło gdybyś zechciała uczesać tę grzywę przed wyjściem z domu. I przydałoby się przetrzeć buty szmatką… – zasugerowała uprzejmie Marjanna w trakcie przygotowań do wyjścia do szkoły.
Jako, że wcześniej kazała Córce wstać, umyć zęby i ubrać się, Córka miała już dosyć.
I wrzasnęła do matki:
– No nie! Ja mam już dosyć!!! W tym domu nie da się mieszkać!!! Ja się wyprowadzę… – tu zrobiła przerwę na nabranie powietrza – … pewnego dnia!
Jasne, pomyślała w odpowiedzi Marjanna, Syn też ciągle tak obiecuje i jakoś nigdzie jeszcze nie poszedł.
Serca te dzieci nie mają, tylko nadzieję matce robią…

A Córka Młodsza zaczęła chodzić.
Ale, jak na przykładną córeczkę tatusia przystało, poczekała aż Małżonek do domu przyjedzie.
– Córko Młodsza, tatuś jest w domu, więc możesz w końcu zacząć chodzić.
No i poszła…

photo by Marjanna B.

photo by Marjanna B.

Teraz to Marjanna ma kompletnie przejebane!


13 myśli nt. „Czas na zmiany!”