Danie dnia

… czyli jak Matka Sanepid Marjannę karmiła.
Bo ktoś tu zarzucił, że same lody i kawa ;)

Najpierw MS zrobiła grilla.
Takiego z rozmachem.
Węgiel Matka miała od Chińczyków, bo się nie chciał palić.
Z rozpałką wyszło ognisko ;)
Mięso Marjanna przywiozła aż z Warszawy!

View this post on Instagram

Jak @matka_sanepid griluje to jest OGIEŃ! ;)

A post shared by Marjanna B. (@marjanna.b) on

Czekoladowa tarta z malinami.
Marjanna na samo wspomnienie zaczyna się ślinić…
Pyszna była!

View this post on Instagram

@matka_sanepid robi Marjannie dobrze…

A post shared by Marjanna B. (@marjanna.b) on

Do tarty lody porzeczkowe.
Gdyby Marjanna nie była tka leniwa, to by też sobie maszynę do lodów kupiła.
A tak musi jeździć aż do MS, żeby zjeść coś dobrego ;)

Zdjęć z hiszpańskiego śniadania nie ma, bo Marjanna robiła za zmywarkę.
Ale była dobra pasta z suszonych pomidorów i niedobry ser, z Lidla ;)
Grzanki MS zrobiła tak chrupiące, że się Marjanna obawiała o stan swojego uzębienia.
Ale nawet Syn zjadł i nie marudził… za bardzo!

Na pożegnanie MS upiekła Białą Pavlovą.
Marjanna oficjalnie oświadcza: SŁODKIE JEST TO CIASTO!
Ale wsunęły z Matką całe na spółkę.
No dobra, dzieci też dostały po kawałku ;)

View this post on Instagram

Lek na smutki

A post shared by Matka Sanepid (@matka_sanepid) on

Żeby nie było za słodko na deser zaserwowała MS lody.
Karmelowe ze snickersem.
Mrjanna po raz kolejny zaczęła rozważać zakup maszyny i znów doszła do wniosku, że jednak woli co weekend jeździć do Trójmiasta ;)

View this post on Instagram

Karmelowy ze snickersem

A post shared by Matka Sanepid (@matka_sanepid) on

I kawa jeszcze była.
Zimna, mocna i w kubku w kształcie serca <3

Prawda, że to urocze? ;)
Prawda, że to urocze? ;)

I na koniec obiad Córki Drugiej.
Bo MS słów na wiatr nie rzuca… i skoro powiedziała, że Córki będą żarły trawę, to będą!
Albo nawet coś takiego…

Przynajmniej było chrupiące...
Przynajmniej było chrupiące…

A jak Matka Sanepid do Warszawy przyjedzie, to Marjanna znów poda kabanosy z Biedronki.
I może upiecze murzynka ;)


23 myśli nt. „Danie dnia”